Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 maja 2011

"Tato" czyli psychoanaliza rodzinna... Początek

"Odchodząc zabierz mnie..." Republika. Pewnie pare osób zna tę piosenkę. Dzisiaj, przy przygotowywaniu kolacji, przypomniałem sobie jej słowa i poczułem ogromny smutek. Po przeanalizowaniu całej tej sytuacji doszedłem do wniosku, że słowa tej piosenki dzisiaj już nic dla mnie znaczą. Oswoiłem się już z odchodzeniem ludzi, których kocham, w takiej sytuacji przeanalizowałbym tylko zyski i straty, może trochę tęsknił, choć pewnie bardziej za tym, że ktoś był w nocy przy mnie, do kogo mogłem się przytulić, niż za osobą. Myśląc o piosence dopadł mnie głęboki smutek, gdyż kiedyś związałem go z nią, gdy jej słowa znaczyły dla mnie bardzo dużo.

piątek, 22 kwietnia 2011

Dobranoc

Myślałem sobie, że opiszę, jak to mało nie rozpłakałem się po powrocie do domu, do pokoju, jak obsiadły mnie, jak wierne psy, stare uczucia. Jednakże - ja naprawdę się popłakałem.